Życie w Warszawie

Przeprowadzka do Warszawy może stanowić wyzwanie, nie tylko pod względem zmiany środowiska, ale także w sensie finansowym. Znamy to – byliśmy na Waszym miejscu. Chcemy ułatwić Wam orientację w paru kluczowych kwestiach dotyczących życia w stolicy. Poniżej prezentujemy Wam przybliżone (m o c n o przybliżone) miesięczne wydatki w Warszawie, jak również dużo wskazówek, które wzięliśmy z własnego doświadczenia.

Przybliżone koszty utrzymania w Warszawie (miesięczne na osobę)
Zakwaterowanie (wraz z opłatami) Pokój w akademiku: 300 – 800 PLN

Wynajęcie pokoju: 400 – 1000 PLN

Wynajęcie mieszkania: 1000 – 2200 PLN

Wyżywienie 350 – 700 PLN
Koszty nauki (w tym kserowanie) 25 – 100 PLN
Transport miejski nie więcej niż 55 PLN
(przy trzymiesięcznym karnecie zapłacisz 46 PLN)
Aktywności społeczne 50 PLN – 200 PLN
SUMA Minimum: 780 PLN

Średnio: 1500 PLN

Burżuazyjnie: więcej niż 2055 PLN

Życie jak król: 3255 PLN

Mieszkanie lub pokój

Znalezienie mieszkania, pokoju lub akademika to zdecydowanie najtrudniejsza i najbardziej żmudna część przeprowadzki. Niestety, Uniwersytet Warszawski nie jest w kwestii wynajmu mieszkań zbyt pomocny (co zrzucamy na zbyt słabą współpracę w tym zakresie z miastem stołecznym), natomiast procedura przyznawania Domów Studenta wydaje się skomplikowana i zawiła. Gwarantujemy, że poszukiwania za czymś w dobrej cenie i w dobrym standardzie na pewno zajmą wam trochę więcej niż chwilę. Postaramy się Wam to trochę ułatwić.

W pierwszej kolejności zajrzyjcie na grupę facebookową Mieszkaj dobrze, Warszawo (https://www.facebook.com/groups/243436652368515/). Jest to grupa dla warszawiaków lub przyszłych warszawiaków, a kolejne oferty zadbanych mieszkań lub pokoi pojawiają się prawie każdego dnia. Wyskakujące ogłoszenia są zwykle o wiele ciekawsze niż te na OLX, Gumtree czy Otodom.pl – jednakże i na tamtych stronach możemy znaleźć perełki, więc nie rezygnujcie z ich przeglądania.

Generalnie grup, które w nazwie mają słowa wynajem, pokój, mieszkanie, Warszawa we wszystkich odmianach i kombinacjach, jest sporo. Warto monitorować jak najwięcej z nich, szczególnie w okresie wakacyjnym. Pamiętajcie także, że mieszkania bardzo szybko znikają, szczególnie w okolicach września. Jeżeli podobają Wam się zdjęcia i lokalizacja – kontaktujcie się bez zbędnej zwłoki.

Gdy już mówimy o OLX i innych tworach tego typu – uważajcie na oferty oszustów. Zwykle jest je łatwo dostrzec: piękna kawalerka, znakomita lokalizacja i bardzo niska cena. Już w opisie lub po telefonie dowiadujesz się, że trzeba zapłacić za obejrzenie mieszkania. Na szczęście podobnych ogłoszeń jest coraz mniej, ale ostrożności nigdy za wiele.

Dla nie-lubiących poszukiwań: istnieje opcja, aby znaleźć mieszkanie za pośrednictwem agencji nieruchomości. Wystarczy którąś wybrać i napisać do niej maila z zapytaniem, czy mają coś w interesujących Cię przedziałach cenowych. Biuro powinno wysłać parę ofert, a Ty możesz zdecydować, czy chcesz jakieś obejrzeć. Zwykle taka usługa kosztuje dodatkową jednorazowo wpłaconą kwotą w momencie wybranym przez agencję – czasem przed obejrzeniem, czasem po wynajęciu.

Opcją równie dobrą co mieszkanie, a nieco mniej kosztowną, jest wynajęcie pokoju. Możesz trafić na oferty zajęcia jednego z pięciu lub sześciu pokojów, osoby wynajmującej w swoim trzypokojowym mieszkaniu albo po prostu miłej staruszki, która oddaje swój drugi pokój. Którą opcję wybrać?

Wszystko zależy od Twoich upodobań:

  1. jeden z sześciu pokoi – takie mieszkania są bardzo nowoczesne i przyjemne dla oka, ale musisz się zastanowić, czy nie będzie Ci przeszkadzało dzielenie kuchni i łazienki z pięcioma innymi osobami, które w podobnym czasie będą chciały z nich korzystać;
  2. zajęcie drugiego lub trzeciego pokoju – tutaj standard estetyczny może być mniejszy (choć nie musi!), ale zwykle jest to nagrodzone niższą ceną oraz większą kameralnością; jednakże warto się zastanowić, czy w takiej sytuacji nie korzystniej jest wynająć mieszkania wraz z kimś znajomym (lub znajomymi).

Akademik

Jak donosi strona informacyjna UW, miesięczny koszt pobytu w akademikach wynosi od 315 do 780 zł w zależności od rodzaju pokoju (oraz bardzo często także akademika). Domy Studenta są rozrzucone po całej Warszawie – można znaleźć je w Śródmieściu, na Ochocie, Mokotowie i Pradze. Kliknij tutaj po mapkę akademików w wyższej rozdzielczości.

Przy przydzielaniu pokoju rozpatrywane są również aspekty takie jak sytuacja materialna, odległość od miejsca zamieszkania oraz dodatkowe kryteria.

Jak to jest z tym akademikiem? Pisząc z perspektywy dolnego pułapu możliwości, przykładowo Kic (Dom Studenta nr 3) słynie z największych imprez, najgorszych standardów i obecności w tekstach T.Love. Czy jest rzeczywiście tak źle? To zależy.

Zacznijmy od standardu i najważniejszej części – jak to jest z porządkiem? Spotkacie się w akademiku z dwoma sytuacjami: pokój, (który oczywiście sprzątacie sami) połączony z kilkunastoosobową kuchnią i łazienką lub pokój w “boksie” – dwa pokoje dzielą kuchnię i łazienkę (tutaj wszystko sprzątacie sami). Pokoje z wieloosobowymi łazienkami są trzyosobowe, a te “boksowe” są dwuosobowe.  I tak jest w każdym akademiku. Porządek w boksie zależy od was, a z dużymi dzielonym kuchniami i łazienkami jest… różnie. Przykładowo te w Kicu są w większości wyremontowane, ale tabun ludzi równa się… raczej nie liczcie na czystość.

Idąc dalej przykładem Domu Studenta nr 3, w Kicu ogólnie wyremontowano na razie tylko łazienki i kuchnie. W kuchniach piekarniki, kuchenki gazowe i zlewy. Są pralki, każdorazowo płatne (5-8 zł). Mikrofala jest gdzieś na pierwszym piętrze – nie nastawiajcie się (w innych akademikach mikrofale są częstsze a i na Kicu mają się podobno pojawić, ale póki co prędzej znajdziecie jadłodzielnię w stołecznej okolicy z mikrofalówką). Pokoje to jeszcze epoka późnego Gierka, meble stare i styrane (choć te gierkowskie materace są mega wygodne!). Ostatnio wymieniono lodówki. Pościel dostaje się w akademiku, poszewki są prane w pralni raz na miesiąc – jakościowo taki bieda hostel. Jeśli przeszkadza wam ten stan rzeczy – celujcie w lepsze akademiki niż Kic, Żwirek czy Muchomorek. Meble z IKEI to jednak domena mieszkań. Dodatkowo na Kicu jest siłownia, stoły tenisowe, bilard, printbox, automaty z przekąskami.

Czy w akademiku w ogóle da się uczyć? Możemy udzielić pozytywnej odpowiedzi na to pytanie. Tak, imprezy są głośne, o najdziwniejszych porach i w najdziwniejszym stylu, czasami przeszkadza Grochowski Ninja czy współlokator z Azerbejdżanu (na marginesie – akademiki są bardzo wielokulturowe, ogromna część to studenci ze wschodu). Administracja Kica jednak (a inne akademiki pewnie także) wymyśliła panaceum – pokoje cichej nauki! Czynne 24/7, dość schludne, z fajnymi biurkami z wysokim pulpitem a’la lata 30-te, choć przemalowane na styl ikeowy. Są też gniazdka i kraty coby nie rzucać Prawem Cywilnym w przechodniów. W sesji dostać się jest umiarkowanie trudno, poza nią – pokój jest raczej pusty.

Czy rzeczy w pokojach są bezpieczne? To zależy od Ciebie i współlokatorów. Klucz do pokoju jest jeden, zostawia się go na recepcji przy wychodzeniu z akademika.

Czy dostanę jedynkę w Zamenhofie? Wypełniając wniosek o akademik układasz je w kolejności preferencji. W przyznaniu miejsca w akademiku liczą się nie tylko chęci, ale także Twoja sytuacja materialna, życiowa i odległość miejsca zameldowania (czy też zamieszkania) od Warszawy. Nie chcemy robić nikomu nadziei, rzadko się zdarza, że osoby dostają preferowane przez siebie w pierwszej kolejności pokoje.

Więcej informacji możecie uzyskać na stronie UW: https://www.uw.edu.pl/student_/akademiki/ lub na stronie Samorządu Studentów: http://samorzad.uw.edu.pl/student/akademiki/ (tam też przydatne wskazówki)

Jeżeli macie pytania lub problemy z Domami Studenta, warto napisać do Zarządu Samorządu Studentów UW, a konkretniej do osoby od spraw socjalnych lub pełnomocnika ds. domów studenta (jeżeli takiego powołano): http://samorzad.uw.edu.pl/zarzad-samorzadu-studentow/

Jedzenie

Koszty wyżywienia będą zależeć od wielu czynników, między innymi tego, ile normalnie jesteś w stanie zjeść, wyboru diety oraz oczywiście od Twoich wyborów – w końcu zamawianie cateringu podwyższy Twoje koszty.

Po pierwszym miesiącu zobaczysz, ile mniej więcej będzie Cię kosztować jedzenie i w zależności od tego będziesz mógł ustalić, czy musisz oszczędzić na kawiorze czy wręcz przeciwnie. Dobrą alternatywą dla kawioru – i tanią, jeżeli kupujesz w Biedronce (Jeronimo Martins, to mogła być Wasza reklama) – będą tosty z awokado.

W tabeli wyżej podajemy przybliżone widełki kosztów jedzenia w przeliczeniu na jeden miesiąc w Warszawie.

Najwięcej kosztów pochłaniają wszelkie restauracje na mieście – jednakże i te mogą zostać ograniczone do minimum. Poniżej wskazujemy parę miejsc, w których możecie zjeść dobre jedzenie za niewielką kwotę.

  • Stołówka uniwersytecka (Kampus Centralny, naprzeciwko Collegium Iuridicum III)
  • Sahara (Wydział Archeologii na kampusie)
  • stołówka w Starym BUW
  • Bar Familijny (Nowy Świat 39)
  • Bar “Kruczek” (Krucza 41)

Pamiętajcie o Jadłodzielniach rozsianych po terenie całej Warszawy! Więcej informacji znajdziecie w zakładce pomoc uniwersytecka.

Transport miejski

Po Warszawie będziecie się przemieszczać. Czy to do monopolowego po połówkę i napój gazowany, czy to do biblioteki, czy po prostu z domu na zajęcia. Komunikacja miejska, organizowana przez Zarząd Transportu Miejskiego, jest w Warszawie dość rozbudowana. Studentom przysługuje 50% zniżki na bilety, co oznacza, że jeździmy na ulgowych. I pamiętajcie, że kartę można zakodować na Elektronicznej Legitymacji Studenckiej (ELS)!

Ceny biletów miesięcznych przedstawiliśmy w tabeli, więcej informacji (w tym cennik) znajdziecie na stronie ZTM: http://www.ztm.waw.pl/?c=110&l=1

Pamiętajcie, że od marca do listopada funkcjonuje w Warszawie system wynajmu rowerów miejskich Veturilo. Wystarczy się zarejestrować w systemie, opcjonalnie ściągnąć aplikację na telefon, uiścić jednorazową opłatę (10 PLN) i można korzystać z usługi. Koniecznie zerknijcie tu: https://www.veturilo.waw.pl

Kserowanie

Umberto Eco pisał o kserokulturze. Prawda jest taka, że bez kserowania fragmentów książek, notatek czy prac zaliczeniowych, student nie jest tak naprawdę studentem. Kserować więc będziecie i Wy. Warto wiedzieć, gdzie robić to najtaniej.

W samych murach Uniwersytetu na Kampusie Centralnym znajdują się dwa ksera:

  • Skarabeusz – w podziemiach budynku Instytutu Historycznego
  • Ksero na małym dziedzińcu (po prawej od złotej bramy)

Skarabeusz oferuje czarno-białe odbitki po 10 gr za stronę, istnieje opcja wydrukowania z internetu oraz stanowiska samoobsługowe. Drugie ksero oferuje jedynie odbijanie przyniesionych książek po różnych cenach.

Przy Kampusie Centralnym znajdziecie także Żółte Xero, nazywane także “ksero u typa koło Nory”. Pan jest niezwykle pomocny i zawsze nalicza dużo rabatów – od liczby stron, od bycia studentem itd. Prawie zawsze dodaje także darmowe bindowanie, więc szczególnie warto drukować u niego podręczniki lub książki.

Polecamy szczególnie wszelkie stanowiska firmy Xerodruk, w których wydruk czarno-białej strony wynosi 6 gr, a od określonej kwoty obowiązuje zniżka za okazaniem legitymacji studenckiej. Zainteresować Was mogą punkty blisko jednostek UW:

  • Przy metrze Politechnika (Ul. Nowowiejska 5 domofon 88 – w podwórzu, brama pomiędzy kioskiem a apteką) – otwarte 24/7 (przydatne w sytuacji natychmiastowej potrzeby wydrukowania czegoś)
  • W budynku Wydziału Psychologii UW (Ul. Stawki 5/7 – na parterze, po lewej od wejścia)
  • Przy Kampusie Głównym (Ul. Królewska 2 – Pod Arkadami, skrzyżowanie Królewskiej z Krakowskim Przedmieściem)
  • Pozostałe lokalizacje w Warszawie: http://xerodruk.com

Także w podziemiach Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie znaleźć można dwa punkty xero, w których cena za czarno-białą stronę A4 nie przekracza 10 gr:

  • Xero u Mirka (BUW, poziom -1, lok. 18)
  • PHU Biały Kruk (BUW, poziom -1)

Nie opłaca się kserować książek w samym BUW-ie. Choć postawione są tam urządzenia samoobsługowe, to jednak koszt 35 groszy (sic!) za czarno-białą stronę A4 potrafi przyprawić o migotanie komór serca. Na szczęście koszt skanowania to 10 groszy, ale trzeba posiadać odpowiednią kartę, w którą najpierw musicie zainwestować. Polecamy robienie potrzebnym materiałom zdjęć lub skanów za pomocą aplikacji takich jak Adobe Scan i ewentualny ich wydruk w innym miejscu.

Mamy nadzieję, że powyższe wskazówki pomogą Wam żyć w Warszawie na przyzwoitym poziomie. Pamiętajcie, żeby pozostałych pieniędzy nie przepijać! Warto mieć oszczędności na wypadek podwyższenia się cen lub po prostu zwiększonych wydatków. Z doświadczenia wiemy, że więcej wydaje się na opłaty mieszkaniowe w sezonie grzewczym, na jedzenie więcej wydaje się podczas sesji, a na przyjemności więcej wydaje się w kwietniu (nie wiemy, z jakiej przyczyny). Nie bierzcie chwilówek i noście szaliki w zimie!


Autorzy i autorka: Asia Nawrotkiewicz, Paweł Zalewski, Kamil Sekut, 08.05.2018 r.

Autor i autorka zdjęcia: Anna & Michał, CC2.0

Oficjalna strona Samorządu Studentów Kolegium MISH UW. Stworzona przez Marcina Kozaka. Prowadzona przez Zarząd Samorządu Studentów Kolegium MISH UW.

Polub nas na Facebooku!