Szlachetna Paczka Studentów MISH

Od paru lat Samorząd Studentów podejmuje próby wzięcia udział u w Szlachetnej Paczce. Inicjatywę co roku nadzoruje koordynator_ka sekcji organizacji i integracji. Zwracajcie uwagę na wydarzenia pojawiające się pod koniec listopada każdego roku na fanpage’u samorządowym.


Edycja 2017

Trzecia edycja odbyła się w dniach 27 listopada – 11 grudnia 2017 r. Rzeczy potrzebne rodzinie zbierano do pudeł postawionych przed sekretariatem Kolegium. Istniała możliwość przekazania datków Magdzie Piśko, ówczesnej przewodniczącej sekcji organizacji i integracji, która za przekazane pieniądze kupiła dodatkowe potrzebne rzeczy.

Historia rodziny: Pani Monika (31 l.) wraz ze swoim partnerem Arturem (32 l.) wychowują synów Pani Moniki – Klaudiusza (15 l.) oraz Adriana (13 l.) mieszkają razem z rodzicami Panią Joanną (51 l.) i Panem Piotrem (55 l.) Rodzina do niedawna radziła sobie dobrze. Niestety 7 listopada 2017 r. odmienił jej życie na zawsze. W tym dniu doszło do wybuchu gazu oraz pożaru kamienicy, w której wiedli swoje dotychczas spokojne życie. Pani Monika, gdyby przebywała w swoim pokoju mogłaby stracić życie, ponieważ jej pokój „wpadł” do sąsiada mieszkającego piętro niżej. Na szczęście oglądała film z synem w innym pomieszczeniu. Kuchnia spłonęła doszczętnie. Dochody rodziny są dość duże łącznie z pieniędzmi z programu 500+ wynoszą (7156 zł). Miesięczny dochód na jednego członka rodziny po odliczeniu kosztów utrzymania mieszkania wynosi 967,67 zł miesięcznie. Trzeba wziąć jednak pod uwagę, że od 5 lat Pan Piotr spłaca kredyt w wysokości 1920 zł, który wziął na generalny remont mieszkania oraz wyposażenie kuchni i łazienki, a który nie jest odliczony od dochodu. Niestety mieszkania już nie ma, ale kredyt został. Rodzina Pani Moniki wspiera nie tylko się, ale również swoich sąsiadów, którzy znaleźli się w takiej samej sytuacji, jak oni. Pani Monika lubi gotować. Klaudiusz i Adrian grają w piłkę. Pani Joanna zajmuje się wnukami. Pan Piotr mimo renty pracuje na pół etatu, aby rodzinie żyło się lepiej. Wśród najważniejszych potrzeb Pani Monika wskazuje wyposażenie mieszkania – kołdry i poduszki dla całej rodziny, ubrania oraz buty, gdyż wszystko stracili w pożarze.

Zebrano 1136 zł oraz mnóstwo dodatkowych fantów. Wszystkie potrzeby rodziny zostały zaspokojone. Zebrane rzeczy złożyły się na 21 paczek, które trafiły do rodziny! Pani Monika prosiła, aby bardzo serdecznie podziękować. Powiedziała, że takie dary są bezcenne. Życzyła darczyńcom zdrowych, radosnych Świąt.

Magda podzieliła się wydarzeniami z przekazywania paczek: Pani Monika nie mogła doczekać się Szlachetnej Paczki. Już kiedy wysiadaliśmy z samochodu machała nam na przywitanie przez z okna. Później rodzina pomogła nam wnosić paczki do domu, a było ich naprawdę sporo. W domu obecne były Pani Monika i Pani Joanna, którym najbardziej spodobały się poduszki, kołdry oraz pościel. Również ucieszyły się ze spodni. Panów nie było w domu, bo pracowali. Udało sie kupić za datki: wyposażenie mieszkania (poduszki, kołdry, koce, pościel, prześcieradła), żywność trwała (herbata, kasza, cukier, konserwy mięsne, kawa, makaron, olej, konserwy rybne, ryż, mąka, dżem, warzywa w puszkach, płatki), środki czystości (proszek do prania, płyn do mycia naczyń, mydło/żel myjący, pasta do zębów, płyny czyszczące, szampon, szczoteczka do zębów, płyn do kąpieli), odzież i obuwie. Rodzina otrzymała również kawę i herbatę i specjalny podarunek w formie męskich kosmetyków.

Dyplom dla studentów MISH za 2017 r. (autorka zdjęcia: Magda Piśko)

Link do wydarzenia na Fb: <klik_2017>


Edycja 2016

Druga edycja odbyła się w dniach 28 listopada – 11 grudnia 2016 r. Rzeczy potrzebne rodzinie zbierano do pudeł postawionych przed sekretariatem Kolegium. Istniała możliwość przekazania datków Pawłowi Zalewskiemu, ówczesnemu przewodniczącemu sekcji organizacji i integracji, który za przekazane pieniądze kupił dodatkowe potrzebne rzeczy.

Historia rodziny: Pani Aleksandra (26 l.) samotnie wychowuje dwóch synów: 7-letniego Bartka i 2-letniego Marcela. Rodzina dobrze sobie radziła zanim ojciec chłopców odszedł od nich do innej kobiety. To wydarzenie sprawiło, że pani Aleksandra stała się jedynym żywicielem rodziny, jednak przez ciężką chorobę syna nie jest w stanie podjąć pracy. Obecnie rodzina utrzymuje się z zasiłku z MOPS oraz wsparcia dzięki programowi 500+. Po odliczeniu kosztów mieszkania pozostaje 416 złotych na osobę miesięcznie. Jest to kwota niezapewniająca podstawowych potrzeb, a ojciec chłopców nie płaci alimentów. Mimo bardzo trudnej sytuacji rodzina nie załamała się i walczy z przeciwnościami losu. Potrafi cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy w życiu i patrzy optymistycznie w przyszłość. Pani Aleksandra na co dzień opiekuje się Marcelem, który zmaga się z chorą wątrobą, śledzioną i żylakami przewodu pokarmowego. Ma nadzieję, że z czasem leczenie przyniesie lepsze efekty i chłopiec będzie mógł być zapisany do przedszkola, a ona podejmie pracę. Dodatkowo, gdy znajdzie chwilę czasu, opiekuje się swoją chorą mamą, która jest po zabiegu tracheotomii. Z wykształcenia jest kucharzem, gotowanie jest jej pasją i chciałaby w przyszłości pracować w zawodzie. Bartek jest chłopcem na pierwszy rzut oka nieśmiałym, interesuje się piłką nożną. Marcel, pomimo choroby, jest bardzo radosnym i dzielnym dzieckiem. Najważniejszą potrzebą rodziny jest łóżko, gdyż ze względu na korniki pani Aleksandra zmuszona była wyrzucić dotychczasowe meble. Na co dzień śpią na materacu rozłożonym na podłodze. Brakuje im również kołder. W domu mają tylko jeden koc. Będą wdzięczni także za obuwie.

Po zakończeniu akcji Paweł pisał tak: 17 paczek i mnóstwo szczęścia – tyle udało się podarować rodzinie w ramach tegorocznej Szlachetnej Paczki. Za datki, których suma wyniosła 985 złotych, udało się kupić łóżko piętrowe wraz z dwoma materacami i kołdrami. Oprócz tego podarowano płytę elektryczną, kocyki, buty, żywność, chemię oraz pluszaki, kolorowanki i książki.

Wszystkie prezenty należało dostarczyć do specjalnych punktów. Dostarczenie łóżka oraz wszystkich paczek wymagało specjalnego samochodu dostawczego, którego wynajęcie przewodniczący sekcji opłacił z własnej kieszeni.

Dyplom dla studentów MISH-u za 2016 r.

Zobacz także: Sprawozdanie z działalności sekcji organizacji i integracji w roku akademickim 2016/2017

Link do wydarzenia na Fb: <klik_2016>


Edycja 2015

Pierwsza edycja odbyła się w dniach 04-11 grudnia 2015 r. Rzeczy potrzebne dla rodziny zbierano do pudeł postawionych przed sekretariatem Kolegium. Istniała możliwość przekazania datku Konradowi Rydlowi, ówczesnemu przewodniczącemu sekcji organizacji i integracji, który za przekazane pieniądze kupił dodatkowe potrzebne rzeczy.

Oto historia rodziny: Pani Marta (35 l.) wraz ze swoim mężem Olgierdem (38 l.) wychowują czwórkę wspaniałych dzieci: Kingę (17 l.), Sylwię (14 l.) Klaudię (10 l.) i Patryka (6 l.). Razem z rodziną mieszka babcia pani Marty, która prowadzi własne gospodarstwo domowe. Młode małżeństwo radziło sobie do momentu kiedy urodziło się czwarte dziecko. W tym czasie pracę straciła pani Marta, ponieważ musiała zająć się maleństwem. W niedługim okresie pracę stracił pan Olgierd. Musiał zamienić ją na gorzej płatną. Obecnie sześcioosobowa rodzina żyje w ciasnym dwupokojowym mieszkaniu. Przeprowadzili się tu niedawno, żeby zmniejszyć płacony czynsz. Pani Marta aktualnie pracuje dorywczo w niepełnym wymiarze godzin, stale szuka nowej, lepiej płatnej pracy. Głównym źródłem utrzymania jest pensja pana Olgierda (1400 zł), który bierze nocne zmiany, żeby podnieść stawkę godzinową. Po odliczeniu wydatków na mieszkanie i opłaty, miesięczny dochód na osobę to niecałe 390 zł, co znacznie utrudnia normalną egzystencję. W rzeczywistości jednak na życie zostaje jeszcze mniej z powodu dużych wydatków na szkołę dla czwórki uczących się dzieci. Rodzinie nie starcza na codzienne wydatki, szczerze przyznają że nie zawsze zostaje pieniędzy na to, żeby zapłacić całą kwotę czynszu w związku z czym powstaje narastające zadłużenie.Pomimo wielu trudności, rodzina trzyma się razem i wspiera wzajemnie. Pani Marta wraz z mężem snuje wspólne plany na lepszą przyszłość dla siebie i swoich dzieci. Marzy o zaczęciu pracy w zawodzie jako krawcowa co w dzisiejszych czasach jest dość intratnym zajęciem.Wśród najważniejszych potrzeb pani Marta wymienia obuwie zimowe dla swoich dzieci, ponieważ ich zakup znacznie przewyższa możliwości finansowe rodziny. Niezbędne są także żywność długoterminowa oraz środki czystości.

Po zakończeniu akcji Konrad pisał tak: Łącznie udało nam się przygotować 12 paczek! Mamy masę jedzenia, buty, prezenty dla rodziny, klocki, żelazko, suszarkę, ręczniki, ogrom środków czystości, ba, nawet maszynę do szycia!

Dyplom dla studentów MISH-u za 2015 r. (autor zdjęcia: Konrad Rydel)

Link do wydarzenia na Fb: <klik_2015>

Oficjalna strona Samorządu Studentów Kolegium MISH UW. Stworzona przez Marcina Kozaka. Prowadzona przez Zarząd Samorządu Studentów Kolegium MISH UW.

Polub nas na Facebooku!